577 701 301 Zaloguj się

Procent procentowi nie równy

Autor

Brak danych

Data

Kategoria

Leasing operacyjny

3

 min czytania

Zawsze mówię, że matematyki oszukać nie można. Jednakże są sytuacje, w których ktoś próbuje to robić. Nie mówię tutaj o przypadkach, w których otrzymuję zapytanie czy na auto o wartości 400 000 zł brutto można uzyskać raty 1500 zł brutto przy wpłacie 10%, wykupie 20% przy rozłożeniu umowy na okres 4 lat. Gołym okiem widać, brakuje nam ponad połowy wartości auta, a gdzie jeszcze oprocentowanie leasingu. Z tym oprocentowaniem są niezłe jajca, bo czasami na różnych forach komentuję wybrane posty z żartem informując, że np mogę pomóc z finansowaniem na poziomie 98,321% i po chwili otrzymuję telefon z zapytaniem jak to się odbywa i w jakiej formie bank oddaje te 1,679%. Oczywiście nie umniejszam nikomu, bo każdy ma swoją profesję, którą się zajmuje i stara się wykonywać jak najlepiej. Jedynie cieszę się, że możemy o tym rozmawiać i mogę wyjaśniać jak to wszystko wygląda i dlaczego bank nie robi niczego za darmo, a tym bardziej z dopłatami do umów. 😊
Wstęp ten jest odpowiedni dla tematu, który dzisiaj chciałem poruszyć. Mianowicie chodzi o (nie, akurat wyjątkowo nie chodzi o pieniądze) OPROCENTOWANIE leasingów. Często przedstawiam wyceny nie zawierające wyżej wspomnianego oprocentowania. Czasami robię to umyślnie, czasami zapominając odznaczyć odpowiednie okienko w kalkulatorze. Również często otrzymuję pytanie „jakie jest oprocentowanie” w danej wycenie. Prawda jest taka, że nie warto na nie patrzeć. Dlaczego tak jest❓ Otóż poniższy przykład idealnie pokazuje to, że są sytuacje w których ktoś próbuje oszukiwać naszą cenioną matematykę. Stąd też lepiej weryfikować propozycje 1 do 1, bez opisywania procentów podwyższających wartość umowy.
Otrzymałem do weryfikacji kalkulację leasingu jednego z koncernów prezentujących swoje wyceny na rynku polskim.
Wygląda to tak:
Auto nowe o wartości 188 338,21 zł netto (231 656 zł brutto).
…leasing 102% -> zaczyna się nieźle i wielu z nas od razu wierzy ślepo, że te 102% leasingu (tak jak i często spotykane 101%) jest przy dowolnych parametrach, które tylko sobie wymyślimy). Otóż zawsze pojawia się w takim przypadku gwiazdka, która odnosi nas do informacji, że te 102% można uzyskać w momencie wyboru określonych warunków (zazwyczaj 45% wpłaty wstępnej, 3-letni okres umowy oraz 1% wykupu).
Wpłata początkowa wynosi 45%, a wykup 15% przy 4 latach i 10% wykupu przy 5 latach.
Oprocentowanie dla 47 miesięcy wychodzi 103,8%, natomiast na 59 miesięcy jest to 106,29% (według oferty nazwanej „leasing 102%”).
Rata dla 47 miesięcy wychodzi 1904,88 zł netto miesięcznie, a dla 59 miesięcy jest to 1789,85 zł netto miesięcznie.
Natomiast licząc w kalkulatorze „zewnętrznym” -> innego banku mamy coś takiego:
Oprocentowanie dla 47 miesięcy wychodzi 106,29%, natomiast na 59 miesięcy jest to 107,22%.
Tutaj moglibyśmy odpuścić sobie porównanie pozostałych liczb, bo przecież oprocentowanie w „leasingu 102%” jest korzystniejsze. Nic bardziej mylnego. Porównujmy wszystko 1 do 1.
Rata dla 47 miesięcy wychodzi 1855,08 zł netto miesięcznie, a dla 59 miesięcy jest to 1666,88 zł netto miesięcznie.
Różnica jest bardzo duża, ponieważ w skali 4 lat oszczędzamy 2340,60 zł netto (2878,94 zł brutto), a przy 5 latach aż 7255,23 zł netto (8923,93 zł brutto).
Dla pewności, obie oferty dotyczą samego finansowania. Nie zostały tutaj wliczone pozostałe elementy usług, tj. Ubezpieczenie komunikacyjne czy GAP.
Może nie jest to oszałamiająca suma patrząc pod względem chęci wyjazdu wakacyjnego do polskich kurortów, ale spokojnie można wybrać się na All-Inclusive na Maltę lub w inne, ciekawe miejsca świata. 😀
Kto rozumie, dlaczego matematykę mamy jedną, a jednak pojawiają się aż tak duże rozbieżności❓ Dlaczego każdy bank liczy oprocentowanie leasingu od czegoś innego❓
Lecę walczyć z wiadomościami, naszą nową platformą i rehabilitować nogę, żeby już niedługo wrócić na bojo. 😁


Jakub Kirzyński