577 701 301 Zaloguj się

Zamówiłem auto. Czy się wyprodukuje ?!

Autor

Brak danych

Data

Kategoria

Ogólne

3

 min czytania

Na bieżąco informuję co się dzieje w motoryzacji, produkcji i sprzedaży samochodów. Jeżeli po 10 miesiącach od zamówienia samochodów Klienci otrzymują wiadomości od dilerów (czy też pośrednio np ode mnie), że nadal nie ma przypisanej produkcji i w takiej sytuacji są cztery opcje wybrnięcia z tych nieszczęsnych czasów:

1. Położyć się i leżeć (tak żartobliwie, ale gdy już wszystko opada, to co można zrobić),

2. Czekać dalej aż zdarzy się cud i fabryka ogłosi wznowienie produkcji elementów aktualnie objętych restrykcjami,

3. Zrezygnować z części zamówionych elementów, np dzisiaj po 8 miesiącach od złożenia zamówienia na BMW 4 otrzymaliśmy kolejną informację, że należy z czegoś zrezygnować lub czekać nadal. Tym razem padło na kamery 360 stopni, które mogę być zastąpione kamerą cofania z czujnikami parkowania.

4. Zrezygnować z zamówienia -> tego punktu nie używam nawet w swojej komunikacji, bo totalnie go nie rozumiem -> już czekając tak długo na (w jakimś stopniu) swój wymarzony samochód osobiście wolałbym poczekać, a wtedy odbiór będzie jeszcze lepiej smakował. Poza tym raczej nie jest eleganckie sugerowanie komuś, aby zrezygnował z zamówienia, a jednak często używane są te zwroty.

Aaa i od jakiegoś czasu, skoro jesteśmy co raz bliżej końca roku, otrzymuję zapytania czy lepiej wchodzić w zakup teraz czy jednak czekać na „wyprzedaże rocznika”. Trudno nazwać „wyprzedażami rocznika” stan, w którym nie ma tych roczników. 😊

Raczej w tej dzikiej sytuacji powodowanej przez braki komponentów do produkcji samochodów tego hasła użyłbym w przypadku składania aut do produkcji zamieniając słowo „rocznik” na produkcyjny, co stworzyłoby nowy slogan „wyprzedaż produkcyjna” -> „chcesz poczekać 12 miesięcy lub dłużej na swoje nowe auto❓Docenimy to❗️Zamów już teraz, a kiedyś odbierzesz swój samochód”.

Hasło ciekawe i być może skorzystam z niego do swoich haseł reklamowych, choć… brzmi abstrakcyjnie i nawet po części dość nieciekawie, a do tego gdybym 2 lata coś takiego napisał, to wszyscy by mnie zjechali. Teraz to całkiem „normalne” = naturalne.

Dopowiem jeszcze, że przedstawiciel jednej z marek ostatnio powiedział tak:

„Samochody są zamawiane. Terminy produkcyjne nadawane często niewiadomo na jakiej podstawie, bo co kilka dni skaczą, a to w jedną, a to w drugą stronę. Brak konkretów. Należy czekać, aż samochód nagle pojawi się na stoku i będziemy mogli poinformować Klienta o możliwości jego odbioru”.

Więcej informacji potwierdzających moje częste wiadomości w tej sprawie zostało wskazanych w artykule przygotowanym przez Magazyn Fleet- Auto w firmie -> https://fleet.com.pl/.../drozsze-samochody-bez-wyprzedazy...

Oczywiście są marki, modele i elementy wyposażenia, które mimo tych problemów produkują się nadal w 2-3 miesiące (co jest przypisane do tych standardowych, a teraz nawet szybkich terminów produkcyjnych).


Autor: Jakub Kirzyński